WSPÓŁPRACUJEMY Z:

IZODOM2000

TO SIĘ OPŁACA

Pielęgnacja betonu

Od pielęgnacji betonu przez pierwsze dni wiązania, zależy czy będzie on mocny i wytrzymały i czy osiągnie zakładaną wytrzymałość. Dobrze przeprowadzona pielęgnacja, to klucz do sukcesu!! Jak ją poprawnie przeprowadzić i czego musimy się wystrzegać?

PIELĘGNACJA LETNIA

Głównym składnikiem potrzebnym do poprawnego wiązania betonu jest - woda. To ona jest "katalizatorem" wszystkich reakcji chemicznych potrzebnych do wytworzenia wartościowego betonu. Nic więc dziwnego, że podczas początkowej fazy wiązania jej brak jest niedopuszczalny.

Podstawowa ilość wody w betonie jest dostarczana razem z mieszanką z betoniarni. Aby ta ilość wody, była wystarczająca do poprawnego zakończenia procesów chemicznych, niezbędne jest zabezpieczenie ułożonej mieszanki przed odparowaniem wody. Niestety bardzo często się zdarza, że taki zabieg jest trudny w wykonaniu (np. duże powierzchnie).

Dodatkowe nie pożądane czynniki to: wysoka temperatura oraz wiatr. Oba czynniki sprawiają iż utrata wody z betonu poprzez parowanie wzmaga się jeszcze bardziej. Przyjmuje się, że beton w niektórych warunkach może tracić około 1 litra wody na godzinę na każdy metr kwadratowy powierzchni. Ta woda jest niezbędna i my musimy ją zabezpieczyć.

Najbardziej popularną metodą stosowaną od lat jest zraszanie (polewanie) betonu wodą. Zabieg ten jeśli jest intensywny, jest bardzo skuteczny. Należy pamiętać, aby przerwy w zraszaniu nie były zbyt długie. Powierzchnia betonu nie powinna pozostawać zbyt długo w suchym stanie, gdyż natychmiast wzmaga się parowanie wody z betonu.

Dodatkowym atutem tej metody, jest częściowe schładzanie betonu, który jak wiadomo podczas wiązania wytwarza dużo ciepła. Należy jednak pamiętać, aby woda nie była zbyt zimna (szczególnie w letniej porze beton jest bardzo nagrzany a np. woda ze studni głębinowych może mieć około 3°C) gdyż gwałtowna zmiana temperatury na powierzchni ciepłego betonu może powodować jego rysowanie.

Jeśli nie możemy pozostawać przez dłuższy czas na budowie, można zabezpieczyć beton foliami (najlepiej nie czarnymi). Przy powierzchniach typu strop czy płyta, dobrze sprawdzi się też słoma rozprowadzona po powierzchni i obficie zmoczona. Zmagazynuje ona zapas wody na kilka godzin i nie pozwoli na wyschnięcie powierzchni.

Można się też posłużyć nowoczesnymi preparatami, którymi powleka się świeży beton. One uszczelniając powierzchnię, zapobiegają parowaniu wody. Ta metoda jednak, jest stosowana zazwyczaj na dużych i specjalistycznych budowach.

Najważniejsze dla betonu są trzy pierwsze doby. To w tym czasie szczególnie powinniśmy zadbać o to, aby nie następowało zbyt szybkie przesychanie powierzchni. Po tym czasie jednak, pielęgnacja nadal jest niezbędna ale już nie tak intensywna. Jak długo powinniśmy prowadzić pielęgnację betonu? Minimum to jest 7 dni ale najlepiej wykonywać to przez 10 dni. Tutaj działamy w myśl zasady - im dłużej tym lepiej.

 

PIELĘGNACJA ZIMOWA

Pielęgnacja zimowa betonu niesie za sobą zupełnie inne problemy aniżeli letnią porą. Co ciekawe, i w lecie (podczas upałów) i w zimie (podczas mrozów) naszym głównym problemem jest woda. W upalne dni jej brak może spowodować niepoprawne wiązanie betonu, a w zimie zamarzająca woda zwiększając swoją objętość niszczy strukturę wiążącego betonu sprawiając że staje się mniej wartościowy a nawet zupełnie bezużyteczny.

Beton w zimie sprzedawany z betoniarni najczęściej zawiera już odpowiednie plastyfikatory i domieszki zimowe. Również robiąc beton na budowie, możemy bez trudu zaopatrzyć się w takie domieszki i zabezpieczyć betonowany element na wypadek spadku temperatury poniżej zera.

Jak działa taka domieszka zimowa?

- przyspiesza procesy chemiczne i podnosi temperaturę wiązania betonu

- zmniejsza ilość zarobową wody

- nie pozwala zamarznąć zawartej w mieszance betonowej wodzie nawet w niskich temperaturach

Jak działa mróz na świeży beton? Niska temperatura spowalnia procesy chemiczne w mieszance betonowej. W bardzo niskich temperaturach te procesy ustają całkowicie. To, samo w sobie nie jest problemem. Po ustaniu mrozów - gdy temperatura otoczenia się podniesie, procesy chemiczne wznawiają reakcje i beton kontynuuje wiązanie bez straty wytrzymałości.

Beton choć jest to materiał bardzo mocny, to w momencie wiązania jest bardzo podatny na wszelkie nieprawidłowości. I tak np. zamarzające cząstki wody, zamieniając się w lód zwiększają swoją objętość i niszczą strukturę betonu bezpowrotnie. Ma to miejsce tylko w pierwszych godzinach lub dniach (w zależności od temperatury otoczenia oraz dynamiki procesów chemicznych) wiązania.

Jak zatem zabezpieczać elementy betonowane w ujemnej temperaturze? Zabezpieczać można wszystkim co zapobiegnie szybkiemy wychłodzeniu. Wiążąca mieszanka betonowa sama wytwarza już pewną ilość ciepła. Jeśli zapewni się częściową ochronę przed utratą tego ciepła, najczęściej jest to wystarczający zabieg - zakładając że do miesznaki dodaliśmy domieszkę zimową.

Można przyjąć (jednak nie można traktować tego jako regułę), że trzydniowy beton wiążący w dodatnich temperaturach jest już całkowicie odporny na działanie niskich i bardzo niskich temperatur. Jest już na tyle mocny, iż zamarzająca woda nie uszkodzi jego wewnętrznej struktury.